piątek, 24 marca 2017

Regularny Jednodniowy Post

Tym postem postanowiłam rozpocząć nową serię artykułów o różnych praktykach zdrowotnych.
Poza standardowym dbaniem o dietę i ruch, istnieje wiele działań, które ludzie od wieków podejmują aby czuć się zdrowymi, lepszymi i żyć jak najdłużej.

Regularny Jednodniowy Post

Nie zawsze współczesna nauka potwierdza ich działania, nie zawsze współczesna nauka ma narzędzia aby to działanie wyjaśnić. Jednakże osoby, które podejmują, dla niektórych "dziwne" przedsięwzięcia wyrażają pochlebne opinie o ich efektach.

Ja jako "człowiek test" od zawsze zanim wydam osąd na jakiś temat staram się doświadczyć sprawy. W wiele rzeczy wierzę, aczkolwiek wolałabym przeżyć na własnej skórze. Tak samo było u mnie z rozpoczęciem MORSOWANIA, z zastosowaniem diety witariańskiej i wielu innych.

Regularny Jednodniowy Post

Ten wpis będzie dotyczył regularnego jednodniowego postu - czyli powstrzymywania się od jedzenia w określonym dniu. W tym przypadku będzie to piątek. Akurat wypadło zgodnie ze stosowaniem postu w wierze katolickiej. Posty często związane były z jakąś religią lub wierzeniami... ale o tym nie tym razem.

Założenia. Moje doświadczenie. Oczekiwania.
Chodzi o post jednodniowy lecz powtarzany raz w tygodniu. Mam zamiar robić go przez okres 3 miesięcy, aby mieć jakiś obraz. Tego systemu nie stosowałam nigdy, z taką regularnością. Oczywiście stosowałam posty np. jednodniowe, 3-dniowe, 7-dniowe. Natomiast były to sytuacje jednorazowe. Stosowałam regularny post jednodniowy ale podczas niego jadłam surowe warzywa i owoce. Podczas tego po prostu nie przyjmuje się stałych pokarmów.

Co do oczekiwań... Hmmm. Nie mam żadnych. Jestem otwarta na odczucia z tym związane. Z pewnością opiszę je po chociaż 4 takich piątkach.

Inspiracja
Inspiracją do podjęcia takiego działania przeze mnie są przykłady ludzi 90-cio i stu letnich, którzy regularnie poszcząc zachowują zdrowie oraz sprawność fizyczną i umysłową. 
Uważam również, że jako społeczeństwo jemy dużo i często i odczucie głodu jest przez ludzi odbierane jako coś dramatycznego, co nie powinno wystąpić nigdy. Jednakże w naturze okres niejedzenia, jest tak samo naturalny jak życie z pełnym brzuchem.




Co na to nauka? Spalenie mięśni itd.
Niedostarczanie organizmowi pożywienia, powoduje spalanie się tkanki mięśniowej i spore niedobory. Jednakże fakt ubytku, a raczej rozpoczęcia spalania masy mięśniowej ma miejsce dopiero po 48 godzinach, od nie przyjmowania pokarmu. Są również przesłania, że dopiero po 72 h taki fakt jest zauważalny w badaniach. Zatem jednodniowe posty nie mają na to wpływu.

Z drugiej strony natura wyposażyła nas w system ochrony i jak podają badania, podczas krótkiego niejedzenia, następuje wyrzut hormonu wzrostu, a także (co logiczne jeśli nic się nie je) obniżenie poziomu insuliny.

Z założeń dietetycznych
Jeśli pod uwagę będziemy brali kaloryczny bilans z całego tygodnia to nawet zwiększone spożycie kalorii w innych dniach można zrekompensować jednodniowym postem, podczas którego spożyjemy maxymalnie 200-300 kcal.



Zatem jestem dzisiaj napojona dużą ilością wody z aloesem i sokiem (zakupiony przed treningiem na siłowni: jarmuż, cytryna, banan, pomarańcza, nasiona chia). Tak to potrwa do końca dnia. Teraz gdy to piszę jest około godz.14. 


Podobny obraz

Wstałam dzisiaj przed 6.00 :) 
Prowadziłam trening personalny o 7.30.
Zrobiłam godzinkę aerobów na rowerku stacjonarnym w lekkim tempie około godz, 10.00. 
Później krótką medytację i wieczorem prowadzę kick-boxing. Obciążenie na ten dzień jest względnie nieduże.

Póki co odczucia są zmienne względem odczuwania temperatury. Raz było mi zimno a później czułam kilka razy taką falę gorąca :)

Kolejny wpis o tym poście wstawię za miesiąc. Będę wtedy w trakcie czwartego. No to tyle :)


2 komentarze:

  1. Posty są w nauce znane i coraz częściej czyta się badania o ich pozytywnych właściwościach. Co ciekawe, nie musisz ucinać kcal do zera. Wystarczy np. dwa razy w tyg ograniczyć podaż do 500-600kcal - to również ma dobry wpływ. Ja stosuję jeszcze inną wersję IF, tzw. okno żywieniowe. Jem w określonym przedziale czasowym (6-8h), a potem już tylko woda, herbata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz. Znane jest mi okno żywieniowe. Post, który tutaj opisałam, chcę odwzorować zgodnie z tym co robią staruszki :) Całkowicie nie ucinam kalorii. Soki które wypiłam, prawdopodobnie dały mi około 500 kcal. Poza fizycznym aspektem - bardzo fajnie wpływa na stan podczas medytacji. Szybciej i łatwiej usuwa się napięcia. Bardzo ciekawa jestem wyników regularnej praktyki tego postu.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz. Tu liczy się Twoje zdanie.